GOPS WIETRZYCHOWICE PREZENTUJE ARTYKUŁ 1.2017

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Wietrzychowicach w ramach edukacji społeczności lokalnej, z zakresu przeciwdziałania przemocy w rodzinie, prezentuje poniższy artykuł.

Mężczyzna jako ofiara przemocy?! Niemożliwe?
A jednak sie zdarza!

 

Kiedy mówi się o przemocy w rodzinie, często wyobrażamy sobie kobietę jako ofiarę, a mężczyznę jako oprawcę. W dzisiejszych czasach nie jest to już jednak tak oczywiste.
Zdarza się coraz częściej, że to kobiety wchodzą w rolę agresora.

Kobiety najczęściej stosują wobec swojego partnera przemoc emocjonalną, psychiczną lub ekonomiczną, przemoc fizyczna zdarza się rzadziej.

Istnieje kilka przyczyń agresywnych zachowań wśród kobiet. Jedną z nich mogą być wahania hormonalne. Szacuje się, że ok. 3-4% kobiet przejawia cykliczne napady agresji, które mogą przeobrazić się w brutalne formy przemocy. Drugą przyczyną są uwarunkowania społeczno-kulturowe. Kobiety – agresorki mogły doświadczać przemocy w dzieciństwie, co przerodziło się w ich, taki a nie inny, sposób rozwiązywania konfliktów, radzenia sobie. Akty przemocy zdarzają się częściej w związku, w którym mężczyzna także jest agresywny. Istotne są tutaj też, zmieniające się role społeczne, kobiety stają się bardziej niezależne finansowo, ekonomicznie, obejmują inne stanowiska pracy niż kilkanaście lat temu, co prowadzi do nowych interakcji z mężczyznami. Zmieniły się także oczekiwania kobiet wobec partnerów, którzy nie byli zmuszani do zmiany ról i postaw. Równouprawnienie doprowadziło do tego, że kobiety agresywniejsze, są postrzegane pozytywnie, jako silne, potrafiące się obronić i niezależne.

Odwołując się do badań TNS OBOP z 2010 roku należy zauważyć, że:

  • Najczęściej do przemocy psychicznej i ekonomicznej dochodzi w związkach kombinackich – 45%,
  • Mężczyźni stanowią 39% ogółu ofiar przemocy,
  • Mężczyźni stanowią 37% ofiar przemocy fizycznej, 36% psychicznej,
  • 17% kobiet przyznało się do stosowania przemocy, częściej młode, niezamężne z wyższym wykształceniem,
  • Do stosowania przemocy fizycznej przyznało się 8% kobiet, co ciekawe tyle- samo mężczyzn,
  • Łatwiej przyznać się kobietom (63%) do bycia ofiarą niż sprawcą, natomiast mężczyznom łatwiej (64%) przyznać się do bycia sprawcą przemocy niż ofiarą.

Z tego może wynikać fakt, że liczba ofiar – mężczyzn jest zaniżona, dane pokazują też, że to kobiety częściej korzystają z pomocy w związku z przemocą w rodzinie. Zjawisko przemocy wobec mężczyzn często bywa marginalizowane, w przeciwieństwie do przemocy wobec kobiet. Ciągle mało słyszy się i mówi o mężczyznach-ofiarach przemocy w rodzinie, spowodowane może to być tym, że panowie rzadziej zgłaszają się po pomoc, czy dzielą się swoimi problemami. Trudniej przyznać im się do bycia ofiarą. Nie jest to też zgodne ze stereotypowym obrazem silnego, pewnego siebie, walczącego o dominację samca. Mężczyźni wstydzą się swojego problemu, obawiają się, że zostaną wyśmiani, a społeczeństwo będzie ich uważało za „pantoflarzy”, „mięczaków”- co nie jest zgodne z przypisaną im kulturowo rolą. Niektórym wciąż trudno uwierzyć w to, że to kobieta może znęcać się nad swoim partnerem, a nie na odwrót.

Mężczyzna znajdujący się w sytuacji przemocowej, opisuje ją w sposób racjonalny, trzyma się faktów, przedstawia ją w sposób logiczny, nie mówi o swoich uczuciach, przeżyciach, nie używa słów, które mogły by określić go jako ofiarę, stara się używać form bezosobowych, jakby był obserwatorem, a nie uczestnikiem opisywanych sytuacji. Skutkiem takiego obrotu spraw jest obniżenie poczucia własnej wartości oraz osamotnienie w związku, co dodatkowo pogłębia problem. Szkodliwe stereotypy, którymi niestety mogą posługiwać się nawet profesjonaliści, mogą również utrudniać zgłaszanie się mężczyzn po pomoc.

Jak wspomniano wyżej, przemoc której mężczyzna doświadcza ze strony kobiety, jest najczęściej emocjonalna lub ekonomiczna. Z przemocą fizyczną zwykle jest mu łatwo sobie poradzić, zatrzymując wyciągniętą rękę czy przytrzymując osobę, nie reagując na ciosy. Znosić przemoc psychiczną, składową każdego rodzaju przemocy – a więc na przykład poniżanie, upokarzanie w miejscach publicznych, złośliwe żarty dotyczące sfery seksualnej czy męskości – jest mu znacznie trudniej.
Przemoc uderza w poczucie męskości, własnej wartości, w poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności zdarzeń, w stereotypową męską wiarę w „potęgę rozumu”, w dotychczas znany porządek świata. Mężczyzna ofiara uruchamia przy tym różne mechanizmy radzenia sobie, niekiedy konstruktywne, a niekiedy destrukcyjne, pogrążające go jeszcze bardziej.

Kolejną szczególną cechą przeżywania przemocy przez mężczyznę może być uporczywe unikanie słów „ofiara przemocy” oraz mówienie o trudnych, bolesnych sytuacjach w sposób bezosobowy, z użyciem strony biernej, na przykład: „Jak człowiek jest wyzywany…”, „Jeśli słyszy się ciągle, że jesteś nikim…”, co jest wyrazem dystansowania się od bólu i cierpienia.
Z drugiej strony – unikanie nazywania jasno i adekwatnie swojej sytuacji i swojej roli oddala rozpoczęcie procesu efektywnego radzenia sobie ze skutkami przemocy. Zestawienie słów „ja to ofiara przemocy” okazuje się bardziej zagrażające niż potencjalne zyski z takiego widzenia sytuacji.

W odbiorze społecznym za najbardziej cenione w rozmaitych sferach życia – nie tylko wśród mężczyzn – są cechy należące do męskiego stereotypu: chłodna racjonalność, opanowanie, postawa zadaniowa (na przykład w rozwiązywaniu problemów), zdecydowanie, konsekwencja, niezależność, bezkompromisowość, nastawienie na zdobywanie wyższej pozycji w hierarchii, sprawczość, ustanawianie reguł i zasad, posiadanie autorytetu. Te cechy są bardzo pomocne w życiu zawodowym, w organizowaniu różnych przedsięwzięć, w planowaniu. Są one zwykle skojarzone ze stereotypem „silnego człowieka”, natomiast sytuacja psychologiczna osoby, która doświadcza przemocy, jest absolutnym zaprzeczeniem zachowań związanych z tym stereotypem. W realistycznym i skutecznym radzeniu sobie z przemocą i jej skutkami trzeba sięgnąć do cech, uważanych za stereotypowo kobiece: umiejętności współpracy i czerpania ze wsparcia, nastawienia na relację bardziej niż na problem czy zadanie, przyznawania się do ograniczeń we własnej wiedzy, umiejętnościach i wpływie, do zależności. Te cechy kłócą się z pożądanym obrazem  mężczyzny, skutecznie kontrolującego wszystkie dziedziny swojego życia.
Przemoc zawsze uszkadza poczucie własnej wartości ofiary, jej poczucie tożsamości, obraz siebie, świata i innych ludzi, z tym że dużo bardziej uderza w poczucie „Ja” mężczyzny niż kobiety.

Jeśli kobieta jest sprawczynią, może używać bardziej rozwiniętych niż u mężczyzny umiejętności społecznych, większej biegłości w świecie relacji w celu poniżenia i osłabienia partnera. Bo bardzo łatwo zranić kogoś, dla kogo przyznanie się do własnej słabości, niewiedzy, nieskuteczności jest zagrożeniem.

Problem przemocy wobec mężczyzn, jest tematem dość nowym w świecie mediów i do tej pory niewiele się o nim mówiło, szczególnie ze względu na społeczne role i wizerunek mężczyzn. Warto zastanowić się nad tym jaką strategię działania i pomocy przyjąć, aby mężczyźni częściej zgłaszali się ze swoim problemem do różnych instytucji, nie bali się o tym mówić, mogli czuć się swobodnie i bezpiecznie w miejscu, gdzie udzielana jest im pomoc, bez obaw, że zostaną wyśmiani. Należałoby doprowadzić do tego, aby mężczyzna – ofiara przemocy w rodzinie przestał być tematem tabu.

Żródło: http://www.psychologia.edu.pl ;
http://www.us.edu.pl